11 kroków do lepszej identyfikacji wizualnej

Niezależnie od tego czy masz już swoją identyfikację wizualną i zastanawiasz się, jakby tu ją udoskonalić, czy może dopiero zabierasz się za jej tworzenie – dobrze jest mieć na uwadze pewne podstawy projektowania grafiki i budowania wizerunku marki, które Ci w tym pomogą. Podstawy te można by wymieniać i wymieniać, bo na dobrą identyfikację wizualną składa się cała masa elementów, ja jednak zebrałam w 11 punktów to, co według mnie stanowi takie PODSTAWY PODSTAW, które warto zanotować sobie w głowie i zawsze sięgać do tych notatek w momencie, w którym zaczyna się myślenie o oprawie graficznej swojej marki (jeśli chcesz poczytać, kiedy warto zacząć o tym myśleć, to rzuć okiem na mój post, w którym podpowiadam, kiedy zabrać się za projektowanie identyfikacji wizualnej).

Jak zadbać o graficzny wizerunek marki?

1. Zadbaj o każdy szczegół.

Pamiętaj, że identyfikacja wizualna to nie tylko logo. To cała koncepcja składająca się z kolorów, krojów pisma, fotografii, wzorów, tekstur i innych elementów graficznych, które wszystkie razem tworzą klimat Twojej marki czy bloga.

2. Bądź konsekwentny.

Po dobraniu elementów swojej identyfikacji trzymaj się ich zawsze i wszędzie: we wszystkich wydrukach, w każdym banerze, każdym wpisie na fanpage’u i pinie na Pinterest. Zadbasz w ten sposób o rozpoznawalność wizerunku marki w sieci i poza nią.

Wizerunek marki - 11 kroków do jego poprawy

3. Nie komplikuj sobie życia dziesięcioma różnymi krojami pisma.

Tworząc swoją identyfikację wizualną ogranicz się do dwóch, góra trzech krojów pisma. Im więcej krojów, tym trudniej o to, by wszystkie ze sobą grały i nie zepsuły całej identyfikacji. Możesz też użyć tylko jednego kroju, za to w różnych odmianach (krój pogrubiony, normalny, cienki itd.).

(Jeśli chcesz, w innym poście możesz poczytać trochę więcej na temat tego, jak łączyć fonty, żeby wszystko grało i buczało :) )

4. Ani dziesięcioma różnymi kolorami.

Podobnie jest z kolorami – lepiej ograniczyć się do dwóch czy trzech kolorów w różnych odcieniach niż połączyć ze sobą większą ich ilość, która łatwo może się ze sobą „pogryźć”.

5. Inspiruj się.

Przy dobieraniu kolorów i stylu dla identyfikacji swojej marki możesz użyć inspiracji z Pinterest.

6. Projektując logo pamiętaj, że „less is more”!

W przypadku logo idealnie działa zasada: w prostocie siła. Lepiej, żeby logo było bardzo proste niż przekombinowane – najprostsze rozwiązania są często tymi najlepszymi.

7. Odsiej najważniejsze informacje od tych mniej ważnych.

W szczególności na wizytówkach – lepiej ograniczyć informacje na nich zawarte do niezbędnego minimum niż wypełnić je tymi informacjami po brzegi, bo koniec końców będą one trudne do odczytania, a same wizytówki nie zachęcą do kontaktu.

8. Zadbaj o dobrą jakość zdjęć.

Nic tak nie psuje nawet najlepiej zaprojektowanego designu, jak kiepskiej jakości, rozmyte, spikselowane zdjęcia.

9. Dbaj też o jakość wydruków.

Pamiętaj, że nie każde zdjęcie, które pięknie wygląda w sieci, nadaje się do projektów drukowanych. Druki rządzą się swoimi prawami i zdjęcie o wymiarach, powiedzmy, 900×600 pikseli na stronie www może być ostre jak żyleta, ale do wydruku na plakacie niestety się nie nada. Przed zabraniem się za wydruki warto poczytać co nieco o przygotowaniu do druku, żeby zrobić to dobrze.

10. Dopilnuj, żeby posiadać logo w wersji wektorowej.

Z logo jest podobnie jak ze zdjęciami – to, które fajnie, a nawet bardzo fajnie wygląda na stronie, może nie być już tak fajne po wydrukowaniu. Przy projektowaniu logo lub zlecaniu komuś projektu zadbaj o to, by posiadać je w wersji wektorowej – to pozwoli Ci używać go zarówno w sieci, jak i na dowolnej wielkości wydrukach.

Wizerunek marki - 11 kroków do jego poprawy

11. Rób to, co Ci serce podpowiada :)

Może to mało marketingowe podejście, ale patrz przede wszystkim na to, co Ci w duszy gra. Jeżeli mądre książki mówią, że dla takiej i takiej branży najlepszy jest taki i taki kolor, a Ty go nie „czujesz” choćby nie wiem co i w żadnym odcieniu – nie poczujesz też swojej identyfikacji wizualnej, a to niezbyt dobrze wróży na waszą wspólną przyszłość.

A czy Ty „czujesz” swoją identyfikację wizualną? :) Lubisz jej wygląd? Spełnia ona swoje promocyjne działanie? Daj znać w komentarzu :)

Uściski!

Natalia Bednarczyk

Podoba Ci się ten projekt? Rzuć okiem na podobne :)

11 komentarzy

  1. Social Media Mixer

    29 stycznia 2016 o 14:01

    Ja jeszcze nie czuję, bo moja jest zrobiona na szybko, na potrzeby tu i teraz, jednak kolor logo przypadł mi do gustu i chciałabym, aby w jakiejś części pozostał przy nowym wcieleniu identyfikacji, którą zlecę profesjonalistce :). Tylko jeszcze nie teraz, ale w tym roku koniecznie.

    Odpowiedz
    • Natalia Bednarczyk

      29 stycznia 2016 o 16:58

      Twój róż już mi się nierozłącznie kojarzy z Tobą :) Tak jak widząc żarówiasty róż myślę od razu o Pani Swojego Czasu, tak widząc Twój odcień od razu myślę o Social Media Mixer :D Dlatego fajnie byłoby przy nim zostać i nie robić jakiejś kolorystycznej rewolucji, zwłaszcza jeżeli go lubisz :)

      Odpowiedz
  2. Ewa Sobania

    30 stycznia 2016 o 13:23

    Z tą konsekwencją jest chyba najtrudniej :)

    Odpowiedz
  3. Agnieszka Cyfrowa Humanistka

    30 stycznia 2016 o 13:59

    Zastanawiam się, na ile twarz może czy też powinna być elementem identyfikacji wizualnej :) Możecie mi coś podpowiedzieć? Oczywiście logo – ważna rzecz, ale nie miałam na to czasu i nie wiem, czy jak je kiedyś stworzę, to nie będzie już za późno :)

    Odpowiedz
    • Natalia Bednarczyk

      30 stycznia 2016 o 15:35

      Agnieszka, jeśli chodzi o logo, to oczywiście im szybciej tym lepiej, bo jest ono podstawą identyfikacji wizualnej i jak to mówią “firma bez logo jest jak człowiek bez twarzy”. Ale z drugiej strony – lepiej późno niż wcale :) Dopóki nie masz logo, możesz promować się swoją twarzą i swoim nazwiskiem, promować siebie jako osobę i sama stać się marką, a później tę markę ubrać w logo i pozostałe elementy identyfikacji wizualnej.

      Promowanie się twarzą nie jest obowiązkiem, ale na pewno dodaje marce autentyczności i czegoś takiego… tylko Twojego, nie do podrobienia, bo przecież Ty jesteś tylko jedna :) Dlatego ja zawsze jestem za tym, że jeśli ktoś ma na to chęć, to warto wpleść w identyfikację wizualną samego siebie. Nic na siłę, ale to pomaga zbudować lepsze relacje pomiędzy marką a klientami, bo ludzie lubią widzieć, z kim mają do czynienia :)

      Odpowiedz
    • The Idea Box

      3 lutego 2016 o 08:41

      Agnieszka, zgadzamy się z Natalią :) Twoja twarz jest bardzo ważnym elementem w budowaniu marki osobistej. Ludzie są ciekawi tego, kto stoi za marką, kto jest jej prawdziwą twarzą. Więc na pewno warto się “ujawnić”. Niedawno pisała o tym chyba Joanna z positivemind, zajrzyj na jej stronę :)

      Odpowiedz
      • Agnieszka Cyfrowa Humanistka

        6 lutego 2016 o 00:03

        O, dzięki. Przeczytałam artykuł Joanny. I tak przekonuje mnie to podejście. Intuicyjnie też tak myślałam zakładając bloga ;)

        Odpowiedz
  4. Paula Stadnik

    6 maja 2016 o 21:18

    Ja lubię, bardzo. Jest bardzo moja, stworzona przeze mnie zanim w ogóle wiedziałam że coś takiego istnieje. Największy problem mam z …fontami. I to tymi w logo, zmieniała bym je na okrągło a wiem, że to ogromniasty błąd.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Jeśli masz do mnie jakieś pytania na temat tego wpisu, napisz na natalia@pixelsfactory.pl :)